Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

aldi   
Jak na to wpadłeś, słyszysz tykanie, przetworniki są na tyle dobre że nagrywam z latencją 2ms, to dużo ?

Tu nie chodzi o latencję tylko taktowanie przetworników zegarem. Nie bez powodu w studiach stoją oddzielne urządzenia do taktowania przetworników przez word clock ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
aldi   

Znaczy brzmienie przetworników to jedno, a zegar to drugie - ale czytałem wiele opinii, że taktowanie lepszym zegarem zmniejsza jitter, czyli ogólnie może poprawić brzmienie. Dlatego np. jeśli spina się dwa interfejsy przez ADAT (lub SPDiF) to należy taktować "gorszą" kartę zegarem z "lepszej" ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gajdzin   
można pobawić się brzmieniem, efektami, automatyką żeby po prostu wiedzieć czego się chce idąc do studia, nie jestem zwolennikiem polegania na inżynierach dźwięku, którzy mają swoje mocne zboczenia (typu podsamplowywania instrumentów czego nie lubię)

No cóż, masz rację - sam, jakbym nagrywał zespół, stukrotnie wolałbym mieć w studio ludzi, którzy mają pojęcie o nagrywaniu, wiedzą, czego chcą, i potrafią to wyrazić w miarę fachowym językiem. Czytałem zresztą ciekawą dyskusję na pewnym amerykańskim forum zawodowych realizatorów dźwięku nt. "jak rozwój studiów projektowych podnosi poprzeczkę studiom komercyjnym". To rzadkość, bo zwykle studia komercyjne tylko narzekają na projektowe :-) Ale faktycznie - studyjnie uświadomiony muzyk to skarb dla realizatora.

 

Nie licząc oczywiście realizatorów święcie przekonanych, że muzycy są a) głupii, b) nie wiedzą, czego chcą, c) nie znają się na niczym, więc nie wolno się sugerować ich pomysłami. Takich też w życiu spotkałem :-)

 

no tak tylko te mikrofony to prawie 4000 zł, czyli 2x więcej niż np mój budżetowy secik, pętla się nam tu zapętla ;)

Errr... No fakt. Jak takowe ostatnio kupowałem komuś w USA to USD kosztował 3zł, a parka MC930 była za $700, więc wyszło ciut ponad 2000zł... Nie wiedziałem, że takie okrutnie drogie w ojczyźnie. Szkoda, bo to są mikrofony, które brzmią (a raczej nie brzmią), jakby kosztowały 8000zł. OK, może tej "magii", którą usłyszysz z legendarnych Neumannów czy Schoepsów, ale tutaj na przykład możesz posłuchać, jak te Beyerki dają sobie radę z mikrofonami wartymi 10 razy więcej: http://www.gearslutz.com/board/gear-shoot-outs-sound-file-comparisons-audio-tests/739457-sdc-mic-comparison-drum-overheads-ebs-melbourne.html

 

OH powinny zbierać cały zestaw (no może poza basem), dodaje to dużo powietrza, klarowności i życia bębnów, oraz naturalne brzmienie, nie jest możliwe zbieranie samych talerzy przy użyciu np 2 x OH ....

ŚWIĘTE SŁOWA. Jeśli perkusja nie brzmi dobrze w samych overheadach + kick mic, to mamy problem z perkusją (np. źle nastrojone tomy). Reszta mikrofonów pomaga, szczególnie, jeśli chcemy się bawić brzmieniem przy miksie (np. dać zbramkowanyh pogłos na werbel, ale nie na resztę), ale niezbędna nie jest, jeśli pokój dobry, instrument dobry, naciągi nowe, strój nienaganny, a pałker umie grać :) Vide legendarne nagrania Bonhama, który zawsze straszył dźwiękowców, że im coś poobrywa, jeśli się zbliżą z mikrofonem do jego bębnów.

 

[ Dodano: 25-07-2012, 15:26 ]

tego nie czaje wybacz, co znaczy wolne przetworniki ?

ze słabym, wolnym zegarem

Z wolnym zegarem trzeba uważać, bo wtedy sesja trwa dłużej, niż zaplanowano, a czas studyjny kosztuje... :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

sprzedaje za 450zeta mikrofony, za pomoca ktorych jestes w stanie nagrac cale bebny, jesli masz mixer albo interfejs z 8 wejsciami.

Jesli jest bieda i nie grasz metalu mozesz sprobowac tzw metod recordermana (chyba beatlesi przez pewien czas nawet jej uzywali, albo sie myle - w kazdym razie popularna).

Do niej wystarczą ci 2 mikrofony pojemnosciowe.

Jak rozstawic znajdziesz na YT filmiki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gajdzin   
Jesli jest bieda i nie grasz metalu mozesz sprobowac tzw metod recordermana (chyba beatlesi przez pewien czas nawet jej uzywali, albo sie myle - w kazdym razie popularna).

Do niej wystarczą ci 2 mikrofony pojemnosciowe.

Jak rozstawic znajdziesz na YT filmiki.

 

Metody recordermana próbowałem i jest ona ciekawa, ale ma dwie wady:

1. Nie bierze pod uwagi akustyki pomieszczenia, czyli fazy fal odbitych - niewątpliwie działałaby idealnie w pomieszczeniu akustycznie martwym, ale w takich się rzadko nagrywa;

2. Niestety niskiego, mięsistego basu się w ten sposób się osiągnie - trzeba by zrobić recorderman + kick mic. Taka natura centralki, że brzmi jak centralka brzmieć powinna przed, a nie za perkusją. Owszem, Zeppelini mieli płyty z perkusją nagraną dwoma mikrofonami, ale wg. wspomnień Jeffa Ocheltree były one PRZED, a nie za zestawem...

 

Nb. dobre brzmienie centralki warto mieć w każdej muzyce, a nie tylko metalu :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie chodzilo mi o brzmienie i miesistosc stopy, ale sposob mixowania. Mowimy tu o najprostszym sposobie na osiagniecie chociaz przecietnie brzmiacych bebnow a nie o wyciaganiu z nich miesa czy odpowiedniej akustyce pomieszczenia itd.

 

Tak to mozna gdybac i wymyslac techniki, co by jeszcze mozna bylo dodac, zeby bylo slicznie dodawac mikrofony, ambienty, cuda niewidy. Jak sie nie ma co sie lubi....to sie ma co sie nie lubi ;]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Carlos   

2. Niestety niskiego, mięsistego basu się w ten sposób się osiągnie - trzeba by zrobić recorderman + kick mic. Taka natura centralki, że brzmi jak centralka brzmieć powinna przed, a nie za perkusją. Owszem, Zeppelini mieli płyty z perkusją nagraną dwoma mikrofonami, ale wg. wspomnień Jeffa Ocheltree były one PRZED, a nie za zestawem..

 

Na szczescie jest sposob by nagrac metoda recordermana i miec dobry kick: podsamplowac centrale i zmiksowac z nagrana stopa.

 

Tak, Bonhama czesto zbieraly tylko dwa mikrofony odpowiednio ustawione w pomieszczeniu kilka metrow przed zestawem.Na pewno nagrany dwoma mikrofonami jest slynny "When The Levee Breaks" w klatce schodowej. Gdzies czytalem (gearslutz?) ze jeden mikrofon byl mniej wiecej w polowie klatki, drugi stal kilka metrow w korytarzu. I jest dowodem jak swietnie brzmi zestaw ustawiony monofonicznie w panoramie stereo.

 

Musze sprobowac patentu ktory Bonham ponoc stosowal, czyli nagrac centralke wylozona w srodku folia do pieczenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gajdzin   
Na szczescie jest sposob by nagrac metoda recordermana i miec dobry kick: podsamplowac centrale i zmiksowac z nagrana stopa.

Ale to jest oszukiwanie :) Młody nagrywacz powinien się uczyć stroić i obmikrofonowywać centralkę do pożadanego brzmienia, bo to cenna umiejętność...

 

Musze sprobowac patentu ktory Bonham ponoc stosowal, czyli nagrac centralke wylozona w srodku folia do pieczenia.

Z tego co wiem, to była gruba folia do pieczenia, a nie taka cieniutka jakie teraz się kupuje w rolkach.

A w ogóle pomysł wyściełania czymś centralki, żeby powietrze raźno śmigało od naciągu do naciągu, nie jest nowy - już w latach 60ych niejaki Alan Gilby wkleił do wnętrza centralki (Ludwig) cienką warstwę drewna, zamocowaną na obręczach wzmacniających oryginalnego korpusu, po czym pomysł opatentował i patriotycznie sprzedał Premierowi (bo był Anglikiem). Tak powstały bębny Resonator, w środku gładziutkie:

 

Resonator.jpg

 

Ja natomiast ostatnio próbowałem namówić kolegę, który buduje perkusje z Corianu, do wymyślonego przeze mnie systemu mocowania lugów bez wiercenia dziur w korpusie, ale okazało się to zbyt kosztowne - bębny byłyby za drogie.

 

Marcin Bruczkowski

www.marcin.bruczkowski.com

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×