Jump to content
mistrzbara

Stolek za 3 stowki to dziadostwo?

Recommended Posts

Wytlumaczy mi ktos jakim cudem stolek perkusyjny renomowanej firmy za 300zl to dziadostwo (na takie info trafiam na forum. Nie sa to moje doswiadczenia), jezeli na stolku do kompa za stowke siedze juz 10 lat.

 

Nie chce mi sie wierzyc ze za 3 stowki nie potrafia stabilnie polaczyc 3 rurek. Jednoczesnie nie chce sie przejechac i po roku wyrzucic rozklekotanego grata, a z drugiej strony szkoda mi dokladac drugie tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stołek perkusyjny musi być łatwo składany i przenośny, musi mieć szeroki zakres regulacji wysokości, niezawodny mechanizm blokowania wysokości, bardzo stabilne siedzisko na którym nie będziesz się ślizgać i tracić równowagi przy dynamicznej grze. Jest to całkiem inny typ produktu niż krzesełko komputerowe - tak jak Daewoo Matiz różni się od bojowego wozu piechoty. Jak pokazuje doświadczenie, wiele firm nie radzi sobie ze skonstruowaniem czegoś takiego. Poza tym każdy perkusista ma indywidualne wymagania, pewne rzeczy są dla niego ważne inne nie. Jest to najbardziej osobista część zestawu i jednocześnie najbardziej niedoceniana.

 

Stołek musisz wypróbować sam własnym tyłkiem w sklepie, nie sugerować się ceną i nie polegać na opiniach ludzi z forum. No i zwracać uwagę na takie drobiazgi, że jakkolwiek tani stołek firmy Mes może wyglądać identycznie jak topowy model Pearla, to wykonanie pewnych kluczowych elementów z plastiku kwalifikuje go raczej jako siedzonko komputerowe niż perkusyjne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam Basixa Dt-410 (na DC 330zl), początkowo byłem zadowolony. Będzie już 2 lata jak go mam i coś czuję, że rozleci mi się na kawałki lada dzień :D złapał ogromne luzy, ale był sporo przewożony, składany itd... Myślę, że jak na taką kasę i tyle czasu to i tak się wysłużył...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupilem Mapexa T570A . Siedze na nim juz kolo tygodnia i poki co nie zjezdza. Nie wydaje mi sie rowniez, zeby z czasem ten problem mial sie pojawic, bo dlaczego?

Wychodzi na to, ze dla lzejszych drumerow stolek na srubie nie jest potrzebny.

Zastanawiam sie jedynie, czy nie pojawi sie luz na mocowaniu siedziska do rury.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też mam basixa DT-410 i chyba bym go nie polecił. Mam go ponad rok, czasami odkręcają śrubki z dolnej części, przez co strasznie się chwieje, a do tego te śrubki mają strasznie niestandardowy gwint. W mojej szkole muzycznej(tam wiadomo - co nowa osoba to inne ustawienie stołka) jest ten sam stołek, może i trochę przeżył ale teraz gwinty tam chodzą tak ciężko że zmiana wysokości stołka graniczy z cudem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie, Panowie

 

czas, czas wszystko zweryfikuje. Stare stolki bez bajerow (np. Sonor czy Tama) dzialaja cale dziesiatki lat, a nowe najezone udogodnieniami "wzgledne taniochy" sie rozlatuja.

Mysle,ze za ok. 300 zl da sie kupic przyzwoity nowy stolek bez bajerow. Moze jakis Gibraltar?

Ja np. jestem bardzo zadowolony ze stolka Tama First Chair,ale sti takie kosztuja konkretna walute niestety, nawet uzywane.

Rozwazam zbycie swojego, gdyz przymierzam sie do zakupu stolka z oparciem (nie oplaci kupowac sie samego zestawu uchwytu i wsparcia pod plecy).Niestety za 300 zl mojej Tamy nie sprzedalbym.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem wysokie ceny stołków są podyktowane tym samym, co wysokie ceny innych pierdół perkusyjnych, które nie są tyle warte, a z napisem "perkusyjne" zyskują kilkukrotną przebitkę.

 

Najbardziej dobitny przykład to podkładki nylonowe i pady.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drumerskie poddupki to sprawa wg mnie czysto indywidualna. Podobnie jak z łóżkiem do spania. Można spać na podłodze jak i siedzieć na wiadrach. Ale nie zawsze najtaniej to najlepiej.

Przyzwyczajenia, nawyki.. czas grania i wynikający z tego oczekiwany komfort zmuszają z czasem do przemyślanych zakupów.

Ja ugniatam od kilku lat stołek BASIX:

http://archiwum.allegro.pl/oferta/stolek-perkusyjny-basix-dt-410-profilowany-i2920958067.html

Stabilny. Ciężki. Sztywny. Trwały. Nie do zmiażdżenia. Wart swojej ceny.

A za małe pieniądze nie da się zrobić dobrego stołka. Ten kto często siedzi przy garkach musi mieć komfort bo to procentuje. Jak raz w tygodniu lub rzadziej to i wiadro wystarczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podłączę się i zapytam Was , co o tym sądzicie ?

 

http://drumcenter.pl/product-pol-1963-Dixon-Kinde-PSN-K800.html

 

Wygląda nieżle , a tak się składa , że jestem "na kupnie" .

Na marginesie - przed 3 laty kupiłem taki stołeczek sonora z serii 200 . Niecałe 200zł , służy dzielnie do tej pory i wyglada jak nowy . Mimo mojej wagi nie rozklekotał się wcale . Potrzebuję coś ciut wygodniejszego i na gwincie , aby się siedzisko obracało pod d ... pozdr :smile:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Januszs nie wiem jakim cudem twój DT-410 to takie cudo... Mam do czynienia z dwoma egzemplarzami - u siebie i w muzycznej - i w takim razie oba to chyba jakieś wadliwe egzemplarze...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Januszs nie wiem jakim cudem twój DT-410 to takie cudo... Mam do czynienia z dwoma egzemplarzami - u siebie i w muzycznej - i w takim razie oba to chyba jakieś wadliwe egzemplarze...

Pewnie kwestia wagi, na oko Janusz nie waży więcej jak 60kg. Przy takiej wadze to każdy stołek jest 'nie do zmiażdżenia'.

Share this post


Link to post
Share on other sites

łe tam. stolek ma byc DOBRY i TRWALY.

proponowany przez Ciebie basix to wielkie g...

mialem kilka ladnych lat i mimo, ze szanuje sprzet a stolek nie byl przenoszony... rozsypal sie. ja o siebie DBAM i waze +/-80kg wiec sloniem nie jestem ;) od 2 lat mam mapexa z serii 750 (?) i jest git. nic sie nie chwieje, nie psuje itd. korzystam rowniez (w innym miejscu) z jakiegos stolka tama (pewnie jakis roadstar czy cus?) i jest podobnie.

korzystalem kiedys ze stolka jednego z Kolegow (pearla z serii 2000). stolek drogie bydle jakis tysiac zl kosztowal, ale komfort...

i o to chodzi. trzeba DBAC o siebie.

uwazam, ze na stolku nie ma co oszczedzac, beben mozna zawsze sprzedac/spalic/kupic lepszy. kregoslupa nie wymienisz.

a o zabezpieczenie rodziny dbac trzeba, szczegolnie jak przed dziecmi jeszcze dluuuuga edukacja...

Share this post


Link to post
Share on other sites
trzeba DBAC o siebie...kregoslupa nie wymienisz

Dobrze gadasz i to dotyczy szerszego zakresu spraw. Widać to u mnie w biurze - jest nas 18 w dziale i 3 osoby po operacji kręgosłupa (wiek 36-39 lat).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale problemy z kręgosłupem to nie tylko wina stołka.

Jak się połowę życia spędza na siedząco, to nie dziwota, że kręgosłupy się sypią.

 

Znam świrów walniętych na punkcie poprawnej postawy i ruchomości zrezygnowali nawet z krzeseł w domu (nawet przy kompie).

 

Dla mnie sam dobry stołek + prosta postawa siedząca to nadal poniżej minimum dbania o kręgosłup.

Najlepsze lekarstwo to ruch.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja(zz)centy,

Basix to gó....o.??? Ee..

Czy to nie kryptoreklama Mapex'a..?

Może używałeś go nie tylko do siedzenia w czasie gry..?

Czasem zwykłe udostępnianie sprzętu ...okropnie niszczy.

Łóżko przeznaczone do spania... na którym pieprzysz dwa, trzy razy dziennie też po dwóch latach trzeba wyrzucić i marka nie ma tu żadnego znaczenia. Po prostu przeciążenia. Trzeba by z betonu je odlać..albo robić to na podłodze...co też jest skutecznym rozwiązaniem....niestety nie praktycznym w przypadku gry na garkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja swojego Basixa DT-410 nikomu nie pożyczałem, jak już pisałem ważę ok 65 kg. Przenoszony był niewiele razy (myślę że do policzenia na palcach obu rąk) a stan nie jest dobry :)

Podtrzymuję swoją opinię, że basixa nie polecam, innych nie testowałem, ale za jakiś czas pewnie się przesiądę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

januszs, nie jest to kryptoreklama mapexa bo nie jestem pracownikiem mapexa ani sprzedawca. mialem sporo sprzetu perkusyjnego (nie jakis ogrom ale kilka zestawow i troche hardware'u sie przewinelo).

 

ogolnie jestem fanem yamahy i glownie jej uzywam jako zelastwo, bo jest trwaly.

stopy fp-860 yamahy uzywalem hmm... nie wiem ale cos miedzy 7 a 10 lat.

nadmienie ze kupilem uzywana, tlukla rocznie ok 40-50 sztuk, byla rzucana, pozyczana, odsprzedalem za pol darmo Koledze z forum.

i byl zadowolony (pewnie nadal jest ale ostatnio nie pojawia sie tutaj).

 

po mapexie zawsze jechalem (janus), mapex ma do d... polityke ze swoimi zestawami - ciagle zmiany nazw itd, ale ostatnio naprawde cos w tej firmie poszlo na +.

wypuscili naprawde SWIETNA serie falcon. urzekla mnie.

mialem przez blisko 2 lata (moze 1,5?) twina dw 9002, ktory z lancuchow uwazam za mistrzostwo swiata i powiem, ze do niego zbliza sie 2 razy tanszy falcon (odstaje moim zdaniem bardzo mocno dw 5002).

 

z mapexa moge smialo polecic stolki wysokiej polki (dobre i dosc tanie - porownujac do pearla 2000), falcona i kulowe statywy werblowe.

 

tyle. polecam tame, wysokie pearle 1000/2000, wysokie modele yamahy... tylko ze one kosztuja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...