Jump to content
Sign in to follow this  
dave1981

Jak zacząć

Recommended Posts

Witam wszystkich, jestem nowy na forum :smile: . Chciałbym zacząć przygodę z perkusją ale nie wiem za bardzo jak. W przyszłości chciałbym kupić perkusję elektroniczną do ćwiczeń w domu żeby nikomu tym nie przeszkadzać a kiedyś jakbym już nabrał wprawy to akustyka do poważnego grania. Od czego zacząć ? Póki co nie mam wystarczająco dużo pieniędzy na jakiś porządny zestaw elektroniczny, czy na początek wystarczy pad i ćwiczenia z metronomem ?

Jeżeli ktoś mógłby mi jeszcze podrzucić jakieś modele perkusji elektronicznych które mieściły by się w przedziale 2000-2500 tyś zł ( oczywiście używane) tak żeby to jakoś już brzmiało a nie jakieś chińskie badziewie. Z góry dzięki za pomoc ;)

btw zależy mi na tym żeby perkusje można było swobodnie podpinać do kompa itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
na początek wystarczy pad i ćwiczenia z metronomem ?
spokojnie wystarczy, w dodatku pada możesz zrobić sam, jak nie chcesz dużo wydawać. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie na początek jest lepsza noga lub poduszki, uwierz mi. Pad daje odbicie które na początku jest niepożądane. Jeśli już skonstruuj lub kup sobie pada do stopy :)

 

Zestaw raczej odradzam kupować na tak wczesnym etapie rozwoju. Może za 2 miesiące znudzą Cię monotonne ćwiczenia i łojenie przez godzinę w metrum 80? A wtedy będzie problem, tym bardziej z nowym zestawem, bowiem początkujących jest dość cięzko do używek przekonać...

 

Polecam: 3 pierwsze strony stick control, ogarniać Accents and Rebounds, przeczytać Great Hands For a Lifetime, ew Bass Drum Control + poczytać o technice Moellera.

Ogarnij też w internetach poprawny chwyt pałki bo to jest mega ważne.

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli ktoś mógłby mi jeszcze podrzucić jakieś modele perkusji elektronicznych które mieściły by się w przedziale 2000-2500 tyś zł ( oczywiście używane) tak żeby to jakoś już brzmiało a nie jakieś chińskie badziewie.

 

bowiem początkujących jest dość cięzko do używek przekonać...

Przeczytaj dokładnie zanim coś napiszesz.

dave1981 kup pad, co sobie nogi będziesz obijać. Od siebie mogę polecić ten pad http://sklep.slaskiecentrumperkusyjne.pl/pl/p/MEINL-MPP-12-JB-Jawbreaker-pad-cwiczeniowy-12/2373

Share this post


Link to post
Share on other sites

i jak ćwiczyć na takim padzie :?: kładzie się go na kolana czy jak ? :???: Sprzętu nie chce od razu kupować tylko za jakieś 2-3 miesiące ale chciałbym mieć jakieś rozeznanie słyszałem ostatnio trochę o firmie DigDrum i chyba coraz bardziej mnie do siebie przekonuje ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niekoniecznie gdzie chcesz :) Kilka wskazówek na początek:

1. Przyzwyczajaj się do ustawiania pada(w przyszłości werbla) na wysokości powyżej bioder, aby w trakcie gry nie uderzać lewą ręka o udo.

2. Kąt pada/werbla ustal w oparciu o kilka testowych uderzeń pałką w najwygodniejszej dla Ciebie pozycji - uderzenia powinny być możliwie równoległe do naciągu/pada, aby można było kontrolować dynamikę - zagrać rimshotem, mocno, słabiej lub całkiem delikatnie, modyfikując tylko kąt pod jakim się uderza. Ponadto później na akustycznym zestawie unikniesz w ten sposób tworzenia tzw. kraterów :)

3. Pamiętaj o zachowaniu wyprostowanej, równej postawy podczas grania i prawidłowego chwytu. Gdy złapiesz się na błędzie natychmiast przerwij ćwiczenia, popraw chwyt/pozycję i wtedy kontynuuj.

 

Powodzenia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

a jakie pałeczki na początek ? Ogólnie wiem, że w przyszłości będę grał cięższą muzykę.

Jakieś inne propozycję co do padów ? Albo do zestawów elektronicznych żebym miał mniej więcej rozeznanie i nie wpakował się w jakieś chińskie gówno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zdecydowanie na początek jest lepsza noga lub poduszki, uwierz mi. Pad daje odbicie które na początku jest niepożądane.
Największa bzdura jaką słyszałem. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ćwiczę na nodze codziennie i raz w tygodniu na padzie. Odkąd rozpocząłem taki system ćwiczeń, zauważyłem znacznie szybsze postępy u siebie. No cóż, skoro tak mówisz to możliwe że dla każdego wygląda to troche inaczej. To przecież moje zdanie, nie trzeba się go trzymać jeśli się uważa inaczej :)

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sobie czytam ten wątek i zastanawiam się, czy aby kolega z Zielonej Góry nie jest z kabaretu i sobie z nas nie robi żartów.

Proponuję dalsza dyskusję na temat :

jaka część nogi jest lepsza do ćwiczeń na początek. Albo lepiej - jaka część ciała jest lepsza jako tani odpowiednik pada na początek. Z podziałem na części ciała własne i cudze oraz męskie i żeńskie.

Jak na razie wpisy wskazują, że kolega ćwiczy grę na perkusji bez perkusji, pada i pałek. Hmm powodzenia. A czy gra z nut? :biggrin:

Seth : pod wpływem Twojego nagrania wziąłem się za Pratta. Cholera, czy mi życia starczy? :biggrin:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Seth : pod wpływem Twojego nagrania wziąłem się za Pratta. Cholera, czy mi życia starczy?
Pocieszę Cię - Pratt jest generalnie stosunkowo prosty, więc jak masz rudimenty ogarnięte, to szybko załapiesz. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anonymous
Zdecydowanie na początek jest lepsza noga lub poduszki, uwierz mi. Pad daje odbicie które na początku jest niepożądane.

 

Tutaj muszę zgodzić się z Sethem. Gdybyś ćwiczył tylko na kolanie, to grałbyś na prawdziwych bębnach tak, jak na kolanie, co naprawdę jest niepożądane. Bez grania na poduszce, kolanie, itp. można dojść do wysokiego poziomu. Nawet sam Jojo Mayer w swojej szkole DVD przyznał, że nigdy nie ćwiczył na poduszkach. A zobaczcie na Jego grę, technikę.

Jednakże, ćwiczenia bez odbicia mogą być dobrym urozmaiceniem i dodatkiem do ćwiczeń. Ale tylko dodatkiem...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Seth : pod wpływem Twojego nagrania wziąłem się za Pratta. Cholera, czy mi życia starczy?
Pocieszę Cię - Pratt jest generalnie stosunkowo prosty, więc jak masz rudimenty ogarnięte, to szybko załapiesz. ;)

Niestety, mam ogarniętą część, ale paradidle mają wciąż niezadowalające tempo. Pomysł na Pratta dzięki Tobie wynikał stad, żeby się nie nudzić i mieć cel, do którego środkiem będzie to, co trzeba "ogarnąć". Umówiłem się już z nauczycielem , że poza rozrywką z podręcznika Yamahy będziemy się bawić w drum corps on parade, bo robi to na mnie duże wrażenie:) sorry za offa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
wciąż niezadowalające tempo

 

Ćwicz dwójki, szybkie i luźne dwójki to podstawa szybkich paradiddli.

:)

 

Nie mówię, że ćwiczenie z brakiem odbicia jest złe, mówię, że zaczynanie od tego jest złe.

 

A ja i moi starsi koledzy (znakomici koledzy!) zaczynaliśmy od "pada" bez odbicia.

Pierwszy miesiąc, czy dwa dobrze robi na worku z trawą morską.

Później werbel... I można się bawić w muzyczkę.

:smile:

 

 

 

.

Share this post


Link to post
Share on other sites
wciąż niezadowalające tempo

 

Ćwicz dwójki, szybkie i luźne dwójki to podstawa szybkich paradiddli.

:)

 

Dzięki. Dwójki już wychodzą mi dość płynne, panuję też nad ich dynamiką. Problem pojawia się własnie przy łączeniu dwójek z pojedynczym, akcentowanym uderzeniem. Ale zapewne do opanowania :smile:

P.S. Bardzo lubię to nagranie

https://www.youtube.com/watch?v=CyudHKR7SsY

po prostu szał!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Problem pojawia się własnie przy łączeniu dwójek z pojedynczym

 

Mam "patent":

w umiarkownym tempie np.100 (trzydziestodwójki)

graj pierwsze uderzenie na tomie, pozostałe na werblu.

Przyśpieszaj w miarę możliwości.

PlppLpll

t___t__

Mnie łatwiej było złapać szybkość w ten sposób, niż gdybym grał tylko na werblu.

Może być trochę "mazania" na początku, ale z czasem wyrównasz.

Spróbuj. :smile:

 

 

 

.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, oczywiście spróbuję. Dla mnie tempo 120 (dla ćwierćnut) czyli 480 szesnastek na sekundę przy paradidlach już jest wyzawaniem, więc sam rozumiesz, ile jeszcze mam radości dochodzenia do umiejętności :biggrin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście myślę, że perfekcyjnym rozwiązaniem co do perkusji elektronicznej będzie Roland HD-1 lub HD-3. Bębny spisują się u mnie świetnie. Nikt nie narzeka na głośność a do tego stopy nie mają bijaków, przez co ten zestaw staje się ultracichy :) Kolejnym plusem jest pad siateczkowy na werblu, który oddaje prawdziwe uderzenie. Zawsze można go odkręcić i gdzieś zabrać gdyż waży bardzo mało.

 

Używke można kupić za 1000 zł więc cena atrakcyjna :)

 

Aukcja nie moja - podaję jako przykład: http://olx.pl/oferta/perkusja-elektronoczna-roland-hd1-CID751-ID8WLcX.html#0fca3953b9

Share this post


Link to post
Share on other sites

kupiłem już tego alesisa i jestem bardzo zadowolony :) jak dla mnie jedyne minusy to że nie można wyciszać talerzy i brak metronomu, ale metronom można kupić osobno także to żaden problem :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...