Jump to content
shalaq

Perkusista - Grubym Pędzlem

Recommended Posts

Cześć,

Jeśli ktoś jeszcze tego nie wie to ja jestem autorem felietonów w magazynie Perkusista pod tytułem 'Grubym Pędzlem.'

 

Przez tytuł rozumiem to, że w naszym życiu skupiamy się na szczegółach a zapominamy o tym, że wszystko co robimy łączy się ze sobą w całość.

A z obrazami wiadomo - najpierw grubym pędzlem maluje się podkład, potem mniejszymi detale. Mimo, że jeden detal jest po prawej stronie, drugi po lewej, jeden koloru niebieskiego a drugi żółtego, to pod spodem jest ten sam podkład. Tytuł jest luźnym tłumaczeniem angielskeigo zwrotu - The Big Picture, który oznacza szersze rozumowanie danego problemu.

 

Nasz mózg tak działa a ja staram się o tym przypominać byśmy mogli rozwijać się muzycznie nawet kiedy nie gramy na instrumencie. W końcu granie to nie tylko tłuczenie w bęben ale sposób rozumienia muzyki i reagowania na nią. Czasami podczas najgłupszych czynności codziennych może się zdarzyć epifania która uczyni z nas lepszego o 15% muzyka.

 

No więc po tym wstępie chcę prosić Was o komentarz co Wam się podoba a co nie, o czym chcielibyście żebym napisał - może macie jakieś własne przemyślenia, może chcielibyście żebym się w coś zagłębił. A jeśli ktoś nie czytał jeszcze to zapraszam - zawsze staram się żeby było sprytnie i mądrze i żeby się dobrze czytało :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poczytałbym o filozofii rozstawiania zestawu. Np. granie obustronne kontra chwyt tradycyjny, rozkładanie wszystkiego na dwie stopy kontra ciśnięcie jedną itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja akurat takimi technicznymi sprawami się nie zajmuję :) O rozkładaniu zestawu co chwila jest jakiś artykuł a o kręceniu pałeczką... Cóż, chyba lepiej po prostu zobaczyć filmiki na YouTube :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
o czym chcielibyście żebym napisał - może macie jakieś własne przemyślenia, może chcielibyście żebym się w coś zagłębił.

W sumie nie kumam o co prośba ... Nie czytałem żadnego z Twych felietonów , ale z postu wnioskuję , że pomysły się skończyły , czy jakoś tak ...

Napisz coś o perkusistkach , pięknotkach za bębnami :smile: Możesz się nawet w którąś zagłębić :shock:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomysłów mam w brud, po prostu pomyślałem że po dłuższej przerwie od forum warto wpaść na stare śmieci i sie na nowo przedstawić bo kiedyś ze starą gwardią tworzyliśmy to miejsce.

 

BTW skoro nie czytasz moich tekstów to po co mam pisać na temat który Ty chcesz? A o perkusistkach jest w magazynie stała kolumna tylko trzeba raz na jakiś czas sięgnąć po to pismo...

Share this post


Link to post
Share on other sites

[ Dodano: 24-08-2015, 21:12 ]

to po co mam pisać na temat który Ty chcesz?

Taką prośbę miałeś , ale bardzo przepraszam ...zdrowia i pomysłów życzę .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napewno lepiej Ci wyjda artykuky po wlasnych refleksjach - ale ja bym z checiw poczytal o pewnosci siebie w graniu, porownywaniu sie do innych, obiektywnym spojrzeniu na wlasny rozwoj (gdy akurat klody pod nogami). Dla ciekawosci polecam Ci pewien dzial z gazety Modern Drummer, nie pamietam tytulu, zawiera bardzo psychologiczne podejscie i moze Cie zainspirowac

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej!

Mnie sie podoba inicjatywa kolegi "Schlagzeuga":-) Nie dostrzegam w tym braku pomyslow. Wrecz przeciwnie, raczej aktualizacje tematow. Problemy Shalaqa nie zawsze musza sie pokrywac z naszymi, choc wiele na pewno tak (wspolnota przezyc, to buduje wiez;-) To moze ozywic Forum i miec wplyw na tresc tych wolnych miejsc w magazynie branzowym, ktore pozstaja pomiedzy reklamami:-)

"Szakal" wprawdzie nie dostrzega w zasadzie roznicy pomiedzy Paiste 2002 a 505, ale moze wlasnie to wynikac z holistycznego podejscia do tematu (bez ironii, po prostu mam skrzywienie na Paiste;-)

Myslenie o perkusiscie jako li tylko - chocby nie wiem jak sprawnym technicznie - instrumentaliscie juz samo w sobie stanowi samoograniczenie. Taki wniosek wyplywa z opinii wielu wielkich muzykow.

Wracajac do sedna, ja zaproponuje temat moze bardziej dotyczacy perkusisty amatora, ale tym bardziej aktualny? Jak mentalnie i wykonawczo przekuc swoje ograniczenia techniczne w sile, w sytuacji, gdy dobrze sie wie, ze "na nauke nigdy nie jest za pozno", ale nie jest mozliwe szybkie osiagniecie wyzszego poziomu technicznego? Jak to stosowac w praktyce, w warunkach bojowych - w sytuacji, gdy jestesmy czlonkami zespolow grajacych, koncertujacych, a nawet czasem wspolkomponujac.

Tak sobie pomyslalem, bo nawet taki zawodowiec jak M. Portnoy musial opuscic swoj zespol DT w dziwnych okolicznosciach (a DT przeprowadzil potem medialny casting na perkusiste). Nie jestem fanem tego zespolu, ale trudno nie doceniac jego wkladu w rozwoj muzki prog rock/metalowej i mieszane uczucia wywolala u mnie ta sprawa.

Moze juz taki temat byl przez Ciebie poruszany, ale chodzi o ferment na Forum, bo inaczej temat ucieknie pewnie na fejsbuka...

 

Pozdrawiam i zycze powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki :)

Ej, widzę różnicę między 505 a 2002 prosze mnie nie obrażać :D Ostatnio jeden inżynier mnie uświadomił o tym że mój crash 505 ma dziwny przydźwięk którego wcześniej nie słyszałem. wrrr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej!

Ostatecznie, w pewnych okolicznosciach "prawie" robi roznice, choc w wiekszosci sytuacji "live" nie bedzie mialo znaczenia nie tylko to, czy brzmia Paiste 505 czy 2002, ale czasem nawet to, czy to Paiste czy nie;-)

To jaki bedzie temat nowego felietonu?

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Anonymous

Mam propozycję. Może napisał byś artykuł o motywacji do ćwiczeń? To bardzo ważny temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawdopodobnie będzie cykl poświęcony różnym rodzajom inteligencji i jak się one mają do muzykowania ale nie jestem jeszcze pewien :)

 

Motywacja: jak chcesz być dobry, musisz ćwiczyć. Ot, tyle. Ważniejsze jest to jak i co ćwiczyć i często pisze o tym :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Napisz o tym, dlaczego się gra np.7 zamiast 8 taktów

i jak to jest nie czuć frazy.

Szanowny Gerardzie!

wspomniana rubryka niekoniecznie jest adresowana do Ciebie, wiec i nie dziwota, ze porady z Twojej perspektywy moga sie wydawac banalne.

Poza tym porady dla artystow (zaawansowanych muzykow, mistrzow) tez sie moga ostatecznie okazac rownie banalne, bo np. wodka niejednego "wielkiego" zgubila, ponoc nawet wielkiego Big Sida C. ... I co, w jego przypadku to i Kuba Sieniewicz bylby przewodnikiem zyciowym ze swoim "Nie pij Piotrek ...", choc to akurat doktor (znaczy sie lekarz medycyny ;)

 

Pozdrawiam:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam,

że pisanie o graniu frazowym, o sposobach wyrabiania "czucia frazy" u grających,

byłoby bardziej pożyteczne, niż pisanie o różnych rodzajach wrażliwości (inteligencji).

A co do tego ma jakiś Sieniewicz? Nie pojmuję.

:biggrin:

 

 

 

.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co do tego ma jakiś Sieniewicz? Nie pojmuję.

:biggrin:

Szanowny Gerardzie, sam widzisz, ze nietrudno - byc moze mylnie - Tobie przypisac ironie, tak jak i mnie literowke ;-)

Uważam, że pisanie o graniu frazowym, o sposobach wyrabiania "czucia frazy" u grających, byłoby bardziej pożyteczne, niż pisanie o różnych rodzajach wrażliwości (inteligencji).

To pierwsze to umiejetnosc zasadnicza - tu pelna zgoda, ale oczywiscie, jak juz sie umie zagrac porzadnie ze 2 czy 4 takty. Kwestie wrazliwosci muzycznej pewnie beda mialy wieksze znaczenie, jak juz sa realne (techniczne) mozliwosci frazowania.

Mysle wiec, ze wszystkie te tematy moga byc wartosciowe - dla jednych o rzeczach podstawowych (jak sie nastawic mentalnie, by poprawnie zagrac chocby pojedynczy najprostszy takt i polaczyc z kolejnym), dla drugich o wyzszej szkole jazdy - wspomnianym frazowaniu, a dla wszystkich o sprawach wrecz pozamuzycznych,ale na gre wplywajacych, jak chocby kwestie wrazliwosci/inteligencji nie tylko muzycznej:-)

A tak w ogole to moze bys cos napisal w temacie z dzialu Vintage: "Upada kolejny mit ...". Ty - jak malo kto mozesz sie wypowiedziec w kwestii Rogersa, chyba ze juz samo Twoje milczenie jest samo w sobie znaczace :-D.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...