Jump to content
Gromon

Łamanie się pałek

Recommended Posts

Witajcie. Wiem, że wątków na ten temat już kilka powstało ale zaczyna mnie to już denerwować. Moje pałki łamią się szybko. Kupiłem Vic Firth American Classic 5A 8 dni temu a już jedna pałka nie ma jakiejś 1/3 główki a w drugiej też powoli ta główka się łamie. Ponad to w tej pierwszej pałce zaczyna się już odrywać drewno. Gram zazwyczaj kilka godzin dziennie, mam rockowy/metalowy styl grania ale nie walę po ramach i nie gram rimshotów ( miejsce w którym powinny być obicia po rimshotach jest praktycznie idealne i bez śladów). Moje uderzenia wykonywane są z nadgarstka, oczywiście wykonuję też ruch ramieniem ale tylko przy większej dynamice i prędkości, i tak dominuje nadgarstek. Talerze mam ustawione pod odpowiednim kątem (skierowane są lekko w moją stronę). Lubię grać szybko i mocno, robię to dosyć często ale gram również jazzowe i funkowe rytmy. Jeśli pałki za 50 zł niszczą się mi tak szybko to boję się wydawać pieniędzy. Naprawdę jest to dla mnie nieopłacalne. Nie wiem już co mam zrobić, czy to może być akurat wadliwy produkt?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda kasy na drogie VF. Zainwestuj np. w Goodwood'y od Vater'a z nylonowymi główkami - http://drumshop.pl/2004-vater-palki-hickory-goodwood-5a-nylon.html. Bardzo fajne pały, żywotne, a kosztują mniej niż połowę tego co VF, które wg mnie wcale takie rewelacyjne nie są ( już bardziej podeszły MI Regal Tip. Oczywiście z nylonem...).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak zostało wyżej napisane. Pały Vatera długo trzymają. BTW Jeżeli łamiesz pałki zbyt często to postaraj się sprawdzić na czym najczęściej je uszkadzasz. Też tłukę mocno i swego czasu miałem zbyt wysoko ustawiony hihat - pałka uderzała pod zbyt dużym kątem i czasem szła cała para na jednej próbie. Upewnij się, że wszystko masz odpowiednio ustawione. (luz talerzy, ich kąt i odległość). Możliwe, że po odpowiedniej regulacji problem zniknie. No i jeszcze jedno- pałki łatwiej połamać jeśli mocno je ściskasz i nie mogą samoistnie się odbić. Luz dużo robi. A tak jak już Ci doradzono, jeśli niszczy się główka to nylon jest ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że wszystko jest ustawione pod dobrym kątem. Pałek też chyba za mocno nie ściskam. Niszczy mi się górna część pałki i główka. Następnym razem kupię jakieś nylonowe i zobaczymy czy dłużej wytrzymają chociaż na razie jeszcze gram tymi VF.

Share this post


Link to post
Share on other sites

staraj się również przy zakupie pałek zwracać uwagę na rozłożenie słojów drewna. tam gdzie wg. ciebie masz problem z łamaniem pałki staraj się szukać takich gdzie słojów jest jak najmniej i drewno jest bardziej jednolite. poza tym tak jak pisał ktoś wyżej do prób wystarcza goodwoody albo nova, tańsze o połowę niż firmówki przez duże F. to że coś ma znaczek VF wcale nie oznacza że będzie o kilka klas lepsze i wytrzymalsze. niestety to taka sama masówka jak w tańszych tzw. budżetowych modelach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ile Ci wytrwała jedna para tych pałek?

 

Jeśli chodzi o Goodwood'y, to licząc na godziny grania, to jakieś 30-40h wytrzymywały- mocne, intensywne granie, przy dość wysokim ustawieniu "hajhetu"; po prostu tuż za główką robiły się wykałaczki, aż w końcu pękały. Tyle, że to był rozmiar 5B Nylon , na który przerzuciłem się po tym, jak moje ulubione pałki skończyli się w sklepie, w którym je kupowałem po dobrej cenie. A te ulubione, to Regal Tip 5A Wide Nylon (5A Wide różniły się tym od 5A, że miały grubsze drewno przy główkach), które to wyparły z powodzeniem VF 5A. "Regale" świetnie w dłoni leżały, miały fajny balans. Wytrzymałościowo podobnie jak VF, ale jednak... wygodniejsze. Vater'y, też użytkowałem, ale stwierdziłem, że Goodwood'y wcale im nie ustępują, więc pozostałem przy nich. A 5B dlatego, gdyż dobre yebnięcie rimszotem miały ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie rozumiem , jak trzeba napieprzać bez pojęcia , aby w jedną próbę połamać profesjonalne pałki.... :???:

 

[ Dodano: 22-10-2016, 09:21 ]

Ja bym się nie doszukiwał przyczyn w ustawieniu, tylko w technice ;)

110 % racji .

Share this post


Link to post
Share on other sites

VF to mocno przereklamowane pałki, pękają i tyle, u mnie problem się skończył po zakupie pro mark w wersji oak, czyli dębowe. Pół roku już nimi gram i nadal się trzymają, a technike mam słabą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak seth stawiam na wasze techniki,nie palki :-) vic firthy 5a "odpady" starczaly mi na +- dwa miesiace grania ekstremalnego metalu , ceiczenia,proby,koncerty :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mialem pałki Ever play niby nic specjalnego ale niektóre trzymają długo,a co do powodu lamania to grałem na ride i po paru godzinach odleciała sama główka więc ustawienie talerzy może byc istotne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie kupujcie tanich pałek typu ever play, czy stagg za 5zł w Auchan....

Mi kiedyś taka pałka prawie oko wybiła :( I to na talerzu elektronicznym - stukasz o gume a tu nagle łamie się w pół i odbija z dużą siłą gdzieś na bok... mi przeleciało obok głowy całe szczęście O_O

 

Ja zawsze patrzę żeby pałka była z hickory i talerze mam tak by nie bić ciągle po krawędziach.... Zwykłe pałki z hickory nawet za 20zł z Slaskiego centrum perkusyjnego mam je już dobre pół roku - dalej trzymają się bez jakiś drzazg...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...