Jump to content
Seeker

Rob Bourdon (Linkin Park)

Recommended Posts

Co sądzicie o Robie Bourdon z Linkin Park? Jak dla mnie nie był takim fajnym perkusistą, dopóki nie zaczął grać fajnej solówki w "Bleed It Out", tzn. lubiłem go, bo jak tu nie lubić pałkarza ulubionej formacji, ale nie poświecałem mu aż tak dużo uwagi. Zacząłem się przyglądać i w sumie to gra prosto, ale naprawdę nieźle to wygląda w połączeniu z cała grą zespołu.

 

[ Komentarz dodany przez: M.A.D: 21-10-2009, 09:40 ]

Stosowanie wulgaryzmów jest niezgodne z regulaminem. Pierwsze ostrzeżenie słowne. Następne - warn.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie, ale trochę w tym wszystkim brak mu wyczucia technicznego. Napierdziela mocno, a nie powoduje to muzycznej zmiany dynamiki. Blachy, aż płaczą.

 

No chyba, że to efekt do TV dla gawiedzi ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Linkin Park to kapela z castingu. Ładni, dobrze prezentujący sie na scenie i dobrze sie sprzedający chłopcy - to jest główne kryterium istnienia takich kapel. Taki boysband w wydaniu ostrzejszym, dla tej gałęzi showbusinesu dzisiaj już za stary, niemodny - jego miejsce dziś zajmują Hannah Montana i Jonas Brothers - produkty stworzone mniej więcej dla tego samego przedziału wiekowego. Nie mam przekonania ani do zespołu ani do jego muzy. Owszem kapela jest sprawna ale dla mnie nie ma tam żadnego pazura Bębniarz jakich wiele. Nie gniewaj się, że trochę zjechałem twoją ulubioną kapelę, ale z racji mojego doświadczenia wiem na 100%, ze z czasem zmienią się twoje muzyczne gusta i podejście.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm,Przemo,zanim zaczniesz pisac glupoty typu,ze LP to zespol z castingu to moze sie zapoznaj troche z historia zespolu.

 

Sluchalem odkad mialem jakies 12 lat ^^ potem mi przeszlo;P ale jakis sentyment zostaje;P

A Rob hmmm,przecietny perkusista;P sa lepsi ,sa gorsi;Pwsio na temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hm,Przemo,zanim zaczniesz pisac glupoty typu,ze LP to zespol z castingu to moze sie zapoznaj troche z historia zespolu.

 

Jak mi ktoś zapłaci ( i agencji PR-owskiej), to dla feela takie bio napisze, że połowa "zbuntowanych" dwunastolatków zacznie ich wielbić.

 

CHŁOPCZE, przecież to ewidentny boysband :lol:

Na ich wszystkich płytach słychać, że pierwsze i ostatnie słowo ma producent, do spółki z właścicielem wytwórni.

Niby ostro, ale nie za bardzo. Niby szybko, ale nie za szybko... i tak dalej..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie gniewaj się, że trochę zjechałem twoją ulubioną kapelę, ale z racji mojego doświadczenia wiem na 100%, ze z czasem zmienią się twoje muzyczne gusta i podejście.

 

A czy ja się gniewam? Nie mam zamiaru.. Ile ludzi tyle gustów i tyle. Ale swojego zdania nie zmienię, po prostu nie mogę- co nie znaczy, że innych, bardziej "ambitnych zespołów nie słucham"..

 

Na ich wszystkich płytach słychać, że pierwsze i ostatnie słowo ma producent, do spółki z właścicielem wytwórni.

 

Akurat z tym się nie zgadzam, bo Rick Rubin tak nie pracuje. To nie jego styl. A zresztą- myślę, że taki producent nie pracowałby z Feelem ani z zespołem ich pokroju, więc bez takich badziewnych zespołów proszę.

 

Niby ostro, ale nie za bardzo. Niby szybko, ale nie za szybko... i tak dalej..

 

A może o to chodzi? Nie zawsze musi być ostro i szybko..

 

Taki boysband w wydaniu ostrzejszym, dla tej gałęzi showbusinesu dzisiaj już za stary, niemodny - jego miejsce dziś zajmują Hannah Montana i Jonas Brothers - produkty stworzone mniej więcej dla tego samego przedziału wiekowego.

 

No tym mnie rozwaliłeś.. Ten sam przedział wiekowy? I taaakie przykłady?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A zresztą- myślę, że taki producent nie pracowałby z Feelem ani z zespołem ich pokroju, więc bez takich badziewnych zespołów proszę.

 

Linkin Park?!

"bez takich badziewnych zespołów proszę"

Share this post


Link to post
Share on other sites
No tym mnie rozwaliłeś.. Ten sam przedział wiekowy? I taaakie przykłady?

dokładnie - to muza dla przedziału wiekowego 13-16 lat mówimy o latach ,,świetności" tej kapeli. Może w Polsce ten przedział jest przesunięty nieco dalej ze względu na nieznajomośc specyfiki amerykańskiego showbusines i słabą znajomość angielskiego. Dziś może starają się grać dla swoich niegdysiejszych fanów tylko ci niegdysiejsi fani sa już dorośli i słuchaja raczej kapel w stylu Shinedown, Mars Volta czy Kings of Leon. Była moda na Linkin Park dziś jest moda na lżejszą muzę dla nastolatków w wieku szkoły podstawowej i gimnazjum. A co do ,,histori" tej kapeli to wiekszość zna historię wykreowaną przez producentów. Sorry ale mam 36 lat i jestem za stary na ściemę. Po za tym to całkiem sprawny technicznie zespół szkoda tylko, że ich muza jest w 75% sztuczna jak sztuczny miód.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Strasznie się wszyscy spinacie. Myślałem Przemo, że jako dojrzały i doświadczony odpuścisz sobie podobne wypowiedzi. Dla was muzykę musi uprawiać zespół w którym każdy jest co najmniej profesorem w dziedzinie swojego instrumentu a żeby ktokolwiek nie pomyślał, że słuchacie komery liczba zainteresowanych (fanów) owym zespołem nie może przekroczyć 100 osób.

 

Osobiście lubię posłuchać muzyki, która według was zalewa świat nastolatek za oceanem. Pytam was i co z tego? Tak się składa, że w ubiegłym tygodniu odgrzebałem kilka płyt LP i nadal lubię ich posłuchać jak i wiele kapel rodem z USej.

 

Dobra, przyznaję. Lubię boys bandy, hip-hop, dance i disco polo (i mówię serio)!

Rozumiem, że teraz już nikt się do mnie nie odezwie?

 

Jeśli chodzi o bębniarza. Fakt przeciętny, gra dość mocno ale sprawdza się tam gdzie gra.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Strasznie się wszyscy spinacie. Myślałem Przemo, że jako dojrzały i doświadczony odpuścisz sobie podobne wypowiedzi. Dla was muzykę musi uprawiać zespół w którym każdy jest co najmniej profesorem w dziedzinie swojego instrumentu a żeby ktokolwiek nie pomyślał, że słuchacie komery liczba zainteresowanych (fanów) owym zespołem nie może przekroczyć 100 osób.

 

Osobiście lubię posłuchać muzyki, która według was zalewa świat nastolatek za oceanem. Pytam was i co z tego? Tak się składa, że w ubiegłym tygodniu odgrzebałem kilka płyt LP i nadal lubię ich posłuchać jak i wiele kapel rodem z USej.

 

O to to! O to to tato, to to! O to to!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się zgadzam z Rosolakiem... każdy ma swój gust i upodobania... zresztą każda muzyka ma coś w sobie ale nie dla każdego jest to wartościowe... jak dla mnie LP ma kilka na prawde dobrych pomysłów i utworów... a co do bębniarza to fakt nie jest wymiataczem ale dobrze spełnia swoją role a to ważne :D

Peace:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok.

Panie i Panowie, poświećmy może więcej czasu i energii perkusistom, którzy na to bardziej zasługują, anie takim łachom jak bębniarz z LP, albo tenisista z metaliki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
...poświećmy może więcej czasu i energii perkusistom, którzy na to bardziej zasługują, anie takim łachom jak bębniarz z LP, albo tenisista z metaliki.

 

Ok, teraz to pojechałeś. W zasadzie fanem LP nie jestem ale postanowiłem zabrać głos. Może tak jak twierdzisz bębniarz LP czy "tenisista" nie są najwyższych lotów, ale może nie każdy ma szanse i chęci zaczynać swoją muzyczną przygodę od takich osób jak choćby Weckl, Garibaldi, Smith etc. Można tez pójść też oczywiście w tą drugą stronę - którą de facto znam nieco mniej - Kollias, Roddy itp.

 

Ja bym się raczej zastanowić czy zależy nam jedynie na ocenie umiejętności technicznych danego drummera, czy może na walorach czysto muzycznych. Tutaj w mojej opinii takie zespoły jak LP czy ta chociażby Metallica spełniają swoje zadanie. Nie zapominał bym tutaj o tym że LP został w zasadzie stworzony po to aby odnieść sukces komercyjny co niewątpliwie im się udało.

I tu znów, czy w tym całym patrzeniu perkusistom "na ręce" nie zapominamy o muzyce ?

Ok Linkin Park brzmi jak brzmi, grają co grają, osobiście z chęcią przesłuchałem pierwszą płytę, podobają mi się numery z których ewidentnie czuć fajną energię.

 

Kiedyś Urlich powiedział takie zdanie, które akurat teraz może nie przytoczę dosłownie, ale odda doskonale sens:

"Może nie jestem mistrzem świata w technice itp ale za to jestem najlepszy w zgrywaniu się z gitarą rytmiczną Jamesa"

 

 

Dodam jeszcze, że mam nadzieję iż Pan Rob Bourdon zainspirował nie jednego młodego człowieka do tego żeby usiąść za zestaw tak jak mnie kiedyś niejaki Lars Urlich.

 

Tak na marginesie dodam, że ten post nie jest w żaden sposób skierowany przeciwko koledze Pinokio. Każdy ma swoje zdanie, a moje jest właśnie takie

Pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie martw się stary, nie biorę tych rzeczy do siebie ;), ale...

 

To jest dział Znani perkusiści, a nie mój ulubiony zespół.

A zaczynam odnosić w rażenie, że to zmierza w tym kierunku :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz, na pewno. Ale to dzięki temu forum, a w szczególności tej sekcji, poznałem wielu genialnych perkusistów, którzy mnie zachwycili o niebo wyżej, niż niektórzy sławni bębniarze, którzy są owymi ,tylko dlatego, że grają w kapelach, które sprzedały miliony płyt.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślałem Przemo, że jako dojrzały i doświadczony odpuścisz sobie podobne wypowiedzi. Dla was muzykę musi uprawiać zespół w którym każdy jest co najmniej profesorem w dziedzinie swojego instrumentu a żeby ktokolwiek nie pomyślał, że słuchacie komery liczba zainteresowanych (fanów) owym zespołem nie może przekroczyć 100 osób.

Ależ ja uwielbiam komercyjna muzę tyle, że dobrze zagraną i nie nastawioną tylko i wyłącznie na maksymalną sprzedaż. Lubię jasno postawione kryteria - ,,gramy dla kasy ale staramy się nie ściemniac i dorabiać ideologi do muzy, którą gramy i staramy się aby było to na pewnym poziomie". Moje ulubione kapele to m.in: TOTO, Journey, i pewnie was zaskoczę ale uwielbiam niektóre piosenki laleczek z EUROPE (malkonteci niech sobie posłłuchają płyty ,,Prisoners In Paradaise" albo solówki gitary z utworu ,,More than Meets The Eyes" z drugiej płyty, i tego jak te płyty brzmią i są wyprodukowane. Potem niech pójdą poćwiczyć :evil: ) i nigdzie nie napisałem, że mr. Rob Burdon jest chu... bębniarzem. Tyle tylko, że on jest bębniarzem ze znanej kapeli a niekoniecznie znanym - uznanym instrumentalistą godnym powszechnego naśladowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Boysband to oczywiście jest, jak również Metallica czy Dream Theater ; )

 

Od LP zaczęła się moja "przygoda" z cięższymi brzmieniami, ale byłam wtedy młoda i naiwna... ;] Teraz praktycznie o nich zapomniałam, nawet nie wiem czy jest ich za co pamiętać, szanować (oczywiście biorąc pod uwagę ich teraźniejszą twórczość). Ale mam ich wszystkie płyty, są na półce razem z innymi, czekają z nadzieją, że kiedyś do nich wrócę... i tak będzie, bo jest przynajmniej jedna warta uwagi po latach. :)

Bourdon nigdy nie przykuł mojej uwagi, ani szybkością, ani dobrą techniką - po prostu tam był. Uważam go za postać nijaką. Tak oceniam zarówno jego grę jak i osobowość.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boysband to oczywiście jest, jak również Metallica czy Dream Theater ; )

 

Od LP zaczęła się moja "przygoda" z cięższymi brzmieniami, ale byłam wtedy młoda i naiwna... ;]

 

Odnoszę wrażenie, że nadal jesteś :biggrin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...