Jump to content

Engram

Members
  • Content Count

    434
  • Joined

  • Last visited

Profile Information

  • Location
    Warszawa

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. ten BLX wrzucony przez uzytkownika Alina69 jest mój. Polecam bo bęben zacny a cena śmieszna ;___;
  2. 450 z wliczonym kurierem przy przedpłacie na konto.
  3. fotki w temacie http://www.perkusja.org/paiste-2000-sr-power-ride-20-vt78197.htm?highlight=paiste , mogę Ci opuścić o tę stówkę cenę.
  4. Mam Paiste 2000 SR power ride 20" na zbyciu. Technicznie w 100% sprawny. Wizualnie przytarte napisy, o.
  5. DC są grubsze, wystarczy przeczytać opisy na stronach sklepów. Ja mam Avanta na cały zestaw i nie narzekam.
  6. Engram

    Sklep Thomann

    ktoś jeszcze planuje jakieś zakupy? mam do zamówienia drobiazg za całe 2,44 ojro...
  7. obie brzmiały świetnie, różnica jest w wykończeniu a ddrum wygląda jak beczki za kafla...z mojej dedukcji wynika, że yamaha wygląda w opinii lepiej i brzmi porównywalnie- moze to kobiece zboczenie ale jak coś jest tak samo dobre ale ładniejsze= lepsze.
  8. sorry westru, ale Twój post jest zupełnie nielogiczny.
  9. powięę tak. musisz zaryzykować. Miałam eliminatora i dw5000, na 9000 grałam sporo, cobrę mam teraz. Z żadną ze stopek nie miałam problemów natury technicznej. Po prostu jedne mi pasowały bardziej, inne mniej. Wybierz tę, która na dzień dzisiejszy bardziej Ci leży, ciesz się i graj. Koniec końców i tak pewnie będziesz chciał zaeksperymentować z czymś innym. Może sprzedasz, może zmienisz, może za x lat będziesz się wypowiadał w podobnym temacie na podstawie własnych doświadczeń. I tego Ci życzę, nie chodzi o to by złapać króliczka :)
  10. Tak naprawdę to nikt nie wybierze za Ciebie. marsz do sklepu i testowacz! p.s. dla mnie eliminator jest porażką po całej linii. cobra i dw zjadają go na śniadanie. z naciskiem "dla mnie".
  11. Ja nie czuję się dyskryminowana. Gram w dwóch kapelach, obie mają zupełnie inny system pracy, tj w jednej gitarzysta robi gotowe numery w domu i potem zgrywamy je na próbie, w drugiej pracujemy na próbach nad kawałkami na bieżąco. Czasem oczywiscie zdarzają się sugestie (tu zagraj tak pada kszzzzz ;)) ale nikt mi na siłę nie mówi co i kiedy mam robić. Inna sprawa, że wszyscy się znamy już długo i przyjaźnimy, jeździmy razem na wakacje czy spotykamy się na przysłowiowe jedno z okazją lub bez, a jak się komuś trafią jakieś trudne sprawy to też wie, że na pozostałych może liczyć. Nie chciałabym grać w zespole, w którym kontakt z ludźmi zaczyna się i kończy jedynie na próbach i koncertach.
  12. jak na wczoraj to weźcie cokolwiek, nawet z tych dwóch. Potem jak Was trafi jak ten grom to zawsze możecie zmienić. Btw dla mnie dobra nazwa dla zespołu to taka, którą stosunkowo łatwo potem wygooglować/wyfejsować w wyszukiwarce (czyli coś charakterystycznego, akurat ani absurd ani elektron nie spełniają tego kryterium).
  13. serio? ja za 450 kupiłam paiste 2000, szałowy jest jak najbardziej, zwłaszcza za tę cenę.
×
×
  • Create New...