Jump to content
Emildrum

Co zrobić aby werbel dobrze brzmiał???

Recommended Posts

To bardzo dziwne bo u mnie w szkole muzycznej jest rezonans remo i jest wystrojony conajmniej 2 razy wyżej od mojego evansa i jakoś nie widać śladu żeby się rozciągnął :)

 

[ Dodano: Sro 22 Lut, 2006 ]

No i jeszcze jedną rzecz chciałbym dodać w kwestii rozciągających się naciągów że mój nauczyciel który gra ok 20 lat (więc napewno może coś powiedzieć) ma takie samo zdanie jak ja więc możecie na mnie nabluzgać i zbesztać mnie z błotem a ja i tak wiem że mam racje...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No wiesz naturalna rzecza jest ze wszystko sie zuzywa; sam bylem swiadkiem ze naciagi poprzeciagnae z czasem nie nadaja sie do niczego, bo potem nieda sie ich nastroic slabiej bo sa flaki, wszystko sie wyrabia i niszczy, jakis rok temu nakrecalem swoje rozonansowe dosc mocno i byly tware zarabiscie mocno naciagniete, w zeszlym tygodniu wciskam palce a to jak pdouszki, chcialem dokrecic srobki a te dokrecone; wszystko sie rozwala; kolegi zestaw tez juz nie gra jak powinien juz nieda sie zrobic tego co napoztku z anciagami; wszystko sie zuzywa

Share this post


Link to post
Share on other sites
możecie na mnie nabluzgać i zbesztać mnie z błotem a ja i tak wiem że mam racje...

Forum to jest dyskusja. Jak mowisz taka glupote to nie chcesz dyskutowac. Aha i nie musisz mnie besztac i mieszac z blotem- ja i tak wiem, ze mam racje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To bardzo dziwne bo u mnie w szkole muzycznej jest rezonans remo i jest wystrojony conajmniej 2 razy wyżej od mojego evansa i jakoś nie widać śladu żeby się rozciągnął :)

 

[ Dodano: Sro 22 Lut, 2006 ]

No i jeszcze jedną rzecz chciałbym dodać w kwestii rozciągających się naciągów że mój nauczyciel który gra ok 20 lat (więc napewno może coś powiedzieć) ma takie samo zdanie jak ja więc możecie na mnie nabluzgać i zbesztać mnie z błotem a ja i tak wiem że mam racje...

 

Nie bardzo wiem jakie jest Twoje zdanie. Na początku wątku piszesz, że naciąg rozciąga

się jak czapka, a teraz, że dwa razy mocniej naciągnięty nie ma śladów rozciągnięcia.

Odnośnie Evansa, to jasno widać, że przespałeś lekcję strojenia instrumentu

albo nauczyciel ma za mało stażu. ;)

 

Myślę, że gdyby membrany nie rozciągały się, to jeden komplet starczyłby na całą

"karierę" perkusisty. Z tego co wiem, to raczej tak nie jest.

Oczywiście, jeśli naciąg użytkowany i strojony jest we właściwy sposób to jego

żywotność rośnie.Jeśli stroimy bębny tak, że śruby są wkręcone do końca gwintu,

to trudno oczekiwać dobrego brzmienia przy późniejszym niskim strojeniu takiej membrany.

 

Pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Potrzebuję pomocy... Kolega przyniósł mi werbel żebym się nim zajął i sprzedał na allegro. Ja rozebrałem, ładnie poznałem każdą śrubkę, wyczyściłem i złożyłem, przy okazji zachwycając się nad tą wielką krową ;) (14" x 6,5"; można ją obejrzeć tu ). Założyłem naciągi takie jakie dostałem (Evans Genera HD DRY i Evans Rezonant) i po wielu usilnych próbach nie udało mi się uzyskać zadowalającego brzmienia. Założyłem na górze Ambassadora ze swojej Amatki (takich samych rozmiarów) i przydźwięk był większy niż przy moim werblu. Co ja mam zrobić, żeby ta Tama dobrze zabrzmiała? Widziałem shalaq tak fajnie doradzał, może mi też pomoże, co? Chciałbym uzyskać krótkie, skupione, wysokie brzmienie, ale mi nie wychodzi. Jakiekowiek inne też mi nie wychodzi:P Może to dlatego, że nawet Łosowski mi nie pomógł w nauce strojenia:) Aha, ktoś tam radził jak zrobić ze Steel Shella Yamahy funkowy werbel z Generą na górze właśnie, ale to też mi się nie udało. A więc jak już mówiłem - pomocy :cry:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesli bardzo wysoko nastroisz beben, to wysokie napiecie naciagow stlumi dzwiek. Niestety metalowce maja wiecej przydzwiekow niz drewniaki. Moze grubszy naciag?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo ja wiem - Genera HD DRY jest podwójna i mocno gruba. Chyba, że mówisz o dole, ale nie słyszałem o takich praktykach. Właśnie myślałem, że łatwiej będzie wyeliminować to co mi się nie podoba jakimś cieńszym naciągiem, ale ambassador nie dał rady :( Problemem tej Genery jest fakt, że ma startą szorstką powłokę, jednakże to nie powinno aż tak gubić dźwięku. Aha, no i nie mogę znaleźć złotego środka w sprężynach - żeby były krótkie, nie szumiały, ale żeby werbel przy duszkach nie brzmiał jakby ich nie było. Ja nie wiem, tracę nadzieję. Myślałem, że to porządny sprzęt, ale jak przy porządnych sprzętach jest tyle problemów z doborem dźwięków, to ja wolę swoją krowią amatkę, która z ambassadorem, wysoko naciągnięta, z tłumikiem wewnętrznym brzmi naprawdę funkowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja używam od jakiegoś czasu naciągu aquariana texture coated studio X, naprawde godny polecenia,ma w sobie pierścień tłumiący,doskonale się spisuje nawet na metalowym werblu niższej klasy,osobiście mam go w tej chwili na kolonowym werblu 4,5",coś pięknego!!polecam

Share this post


Link to post
Share on other sites
w domach kultury takie rzeczy się chyba praktykuje.

Wiesz że masz racje... (Byłem w kilku domach kultury i w większości widziałem bębny z poprzyklejanymi chusteczkami) PS. Jestem nowy tutaj na forum. Witam wszystkich. :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wygłuszyć?!

 

Po pierwsze - nastroić. To rozwiązuje 95% problemów z werblami - nawet polmuza itp.

Drugie - położyć na górnym naciągu pierścień wytłumiający - można kupić albo zrobić ze starej membrany - 2, max 3 cm szerokości - działa cuda.

 

Zgadzam się z uwagą o słuszności strojenia, a co do różnych zabiegów "poprawiających" brzmienie werbla, to wynikają one z dążenia do osiągniecia brzmienia jakie słyszymy na płytach. To bez sensu, tak na prawdę, bębny brzmią dobrze w niewielkim zakresie stroju, w którym brzmią. Zależy to od materiau z jakiego sa zrobione oraz głębokości. Bardzo dużo zależy od naciągu. I z tym ostatnim trzeba konkretnie eksperymentować. Skądinąd świetne naciągi genera g2 (tak chwalone), nie zawsze lepiej zabrzmia niż chociażby g1 (które teoretycznie są gorsze). Wcale nie sa gorsze, tylko są inne i w tym sęk. Podsumowujac, nie ma co rzeźbić w gównie (z husteczkami, kondomami, starymi gaciami, itp), tylko nastroić bębny (lub dać do nastrojenia komuś kto ma pojęcie), stosując dobre naciągi. I nie sugerować się brzmieniem z płyt bo to jest zupełnie inna bajka. na płytach bębny są wysterowane przez mixery, bramki, pogłosy, zależą od uzytych mikrofonów, i tak dalej, i tak dalej. Więc po prostu dajcie se luz. na koniec krótkie uproszczenie dla młodych: prawie wszystkie bębny z niskiej i średniej półki brzmi dobrze, kiedy nastrojone wysoko (ale nie za wysoko), nastrój bęben najwyzej ja się da (tylko nie przeginaj, kurde cięzko to opisac), a następnie opuszczaj strój do tego najlepszego momentu brzmienia. Metodą prób i żmudnej pracy może załapiesz o co w tym chodzi. I jeszcze jedno, bębny dostrajaj przed każdym graniem, bo naciagi pracuja, śruby puszczają i tak dalej (wiem wiem nylonowe podkładki - czy ja wiem???) To znacznie wydłuza ich żywot w porównanaiu ze strojeniem raz na pół roku. I dalej już nie bedę pisał, bo jestem w robocie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pytanie trochę inne. Idze zrobić coś ze sprężyną która rezonuje w co bym nie uderzył?

Nie tylko z resztą ja, bo jak klawisz gra to też chodzi.

Werbel Taye Hardwood 13x5

Na górze: Evans Power Center Rev. Dot.

Na doje jakiś Dynaton(z zestawu).

Brzmienie już prawie takie jakbym chciał(trochę za bardzo metaliczny rezonans), ale te sprężyny nakręcają cały zespół :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest "problem" wszystkich bębniarzy - nawet tych najlepszych na świecie. Byłem na spotkaniach z Dąbrówką czy Łosowskim i im sprężyny w werblu również rezonowały.

 

Jeżeli masz werbel dobrze nastrojony i mimo to sprężyna rezonuje to tego nie zmienisz.

 

W ogólnym natłoku różnych dźwięków podczas grania całego zespołu tego i tak nie słychać. Gdy zaś perkusja nie gra a sprężyny "buczą" to jedyny sposób to je "zwolnić" ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chusteczki to są do nosa. Dobre wystrojenie to podstawa a potem jeśli ktoś chce jakiegoś tam wytłumienia to polecam coś takiego :

PICT2395.jpg

Efekt taki jak walnięcie palucha na naciąg. Trzeba tylko zastosować dobrą dwustronną taśmę klejącą bo ta w zestawie jest kijowa. No chyba ,że ktoś lubi całkowite wytłumienie to można wtedy zasmarkać naciąg chusteczkami :razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Brzmienie już prawie takie jakbym chciał(trochę za bardzo metaliczny rezonans), ale te sprężyny nakręcają cały zespół

Jeżeli interesuje Cie bardzo selektywny, metaliczny sound to możęsz przylożyć jakąś gąbeczke na środku sprężyny i przykleić taśmą. To częściowo zlikwiduje wybrzmiewanie spręzyn. Ja stosuje ten patent i podoba mi sie jak werbelek brzmi. Możesz sobie spróbować z tym patentem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

mi się udało osiągnąć brzmienie takie jakiego potrzebowałem po:

 

1) solidnym strojeniu - wszystko było pięknie, ale mimo wszystko odrobinę zbyt przestrzenne, czego nie zmieniało już ani skręcanie dolnego naciągu ani sprężyn, dlatego...

 

2) naklejeniu na górny naciąg (za pomocą taśmy malarskiej) miękkiego, lekkiego kawałka blaszki o wymiarach 100x50x1 (w mm) (w blaszce jest nawierconych kilka otworów, co zapewne też ma jakiś wpływ, gdyz nie leży ona na naicągu 'plackiem', ale są tam jakieś wolne przestrzenie)

 

teraz brzmienie jest skupione (z lekkim przyjemnym pogłosem), ale dzięki temu, że nie ściągałem mocno sprężyn i zbyt mocno nie naciagałem dołu pozostał świetny szum 'z głębią'.

Share this post


Link to post
Share on other sites

mam werbel Yamaha Stage Custom Advantage Nouveau 14 x 5.5, naciąg dolny Evans Hazzy 300, górny jeszcze fabryczny Yamaha, chcę uzyskać takie przyjemne głębokie brzmienie, ale mam problem tego typu że bardzo głośno słychać sprężyny które strasznie skrzeczą. Próbowałem go stroić na wszystkie sposoby i nic. A ciekawe jest to że jak na nim gram to jeszcze w miarę słychać, a jak odejdę na kilka metrów i ktoś inny gra to wtedy już tylko same sprężyny słychać i dudnienie, zero brzmienia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...